czwartek, 14 stycznia 2016

Charakter genetycznie uwarunkowany- opowieść Basi

                                                                                    

 
W pewnym małym miasteczku mieszkała wdowa o imieniu Złość wraz ze swymi czterema córkami: Nienawiścią, Zazdrością, Dyskryminacją oraz Przemocą.


Była to potworna piątka. Cechami charakterystycznymi tej rodziny były szara cera, czarne włosy i błękitne oczy. Tylko Dyskryminacja się trochę wyróżniała-jej oczy miały przyjemny fiołkowy odcień. 
Gdzie tylko się pojawiły, wzbudzały przerażenie i strach. Nikt nie chciał się z nimi zaprzyjaźnić. Ta niezręczna sytuacja nie przeszkadzała starszym kobietom, lecz najmłodsza z nich, fiołkowooka Dyskryminacja, bardzo pragnęła mieć chociażby jednego przyjaciela. W sekrecie przed matką i siostrami zakradała się na bale maskowe, ale gdy tylko znalazła się w pobliżu dwóch osób, zaczynała się kłótnia. Pragnienie młodej osóbki zostało zauważone przez jej matkę chrzestną – Dobroć. Gdy pewnej nocy wracała do domu po kolejnej kłótni o wyznania religijne, Pani Wszystkich Ludzi pod pretekstem spaceru zachęciła siostrzenicę do rozmowy:
- Widzę, że często uczestniczysz w balach. Wiem, jakie jest twoje marzenie i mogę pomóc ci je spełnić, pod warunkiem, że wypełnisz wszystkie moje polecenia.
Dyskryminacja nie mogła powstrzymać okrzyku radości.
                - Wszystko, moja Pani, wszystko.
                - Za każdym razem, gdy wzniecisz kłótnię, spróbuj zakończyć ją kompromisem. To jest twoje pierwsze zadanie z trzech.
Dziewczyna ogarnięta niepohamowaną energią i pełna motywacji ruszyła do działania już następnej nocy. Nie było to łatwe, lecz po trzynastej próbie udało jej się wytoczyć argumenty, po których nie sposób było kontynuować sprzeczkę. I tak właśnie Dyskryminacja przeszła pierwszą lekcję – argumentację. Następną było radzenie sobie w trudnych sytuacjach, np. gdy sprzeczek jest nie jedna, a pięć, w dodatku w dwóch dyskryminowane zostały kobiety. Dyskryminacja postanowiła poczekać, aż awantury ucichną. Dobroć doceniła jej cierpliwość oraz spokój, które była jedynym wyjściem z takiej sytuacji. W końcu ludzie przestali zwracać na nią uwagę i bawili się do rana. Ostatnią próbą była konfrontacja z rodziną. Siostry szydziły z niej. Już wiedziała, co oznacza jej imię. Ból i smutek. Nie wiedziała, że kierowała nimi zazdrość. Matka popatrzyła na nią swoimi pustymi oczami. Jako jedyna milczała.
Dobroć nie mogła nic poradzić. Było jej przykro, że cały wysiłek ulubienicy poszedł na marne. Jednak po niedługim czasie zjawiły się u niej pozostałe siostrzenice z prośbą o pomoc. Pani Wszystkich Ludzi zgodziła się i postawiła przed nimi te same warunki. Jednak starsze siostry Dyskryminacji nie miały dość wiary i nadziei w sobie, aby je przejść. Wracając od ciotki, zastanawiały się, w jaki sposób Dyskryminacji udało się przejść te próby. Wtedy przyrzekły sobie, że nigdy nie zaakceptują wyboru siostry.  Jednak to nie one miały zaaprobować jej decyzję, lecz Złość. Kobieta nie mogła się pogodzić z tym, że jej córka odziedziczyła pozytywny charakter po swoim ojcu – Honorze. Jednak po długiej rozmowie z siostrą Dobrocią postanowiła dać Dyskryminacji wolną rękę. Dziewczyna zmieniła imię na Tolerancja i przyrzekła chronić poglądów, wyznań i kultur. A jaki był jej sekret? Nie tylko wiara i nadzieja, a upór w dążeniu do celu. Jej siostrami nie kierowało nic oprócz zazdrości.

                Tak więc jedyną przeszkodą do zmieniania siebie są nasze przywary i przyzwyczajenia, które trudno przekształcić, zwłaszcza jeśli są negatywne.
Barbara Dembkowska

Licencja Creative Commons

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz