Charakter genetycznie uwarunkowany- opowieść Basi
W pewnym małym miasteczku
mieszkała wdowa o imieniu Złość wraz ze swymi czterema córkami: Nienawiścią,
Zazdrością, Dyskryminacją oraz Przemocą.
Była to potworna piątka. Cechami
charakterystycznymi tej rodziny były szara cera, czarne włosy i
błękitne oczy. Tylko Dyskryminacja się trochę wyróżniała-jej oczy miały
przyjemny fiołkowy odcień.
Gdzie tylko się pojawiły, wzbudzały przerażenie i strach.
Nikt nie chciał się z nimi zaprzyjaźnić. Ta niezręczna sytuacja nie
przeszkadzała starszym kobietom, lecz najmłodsza z nich, fiołkowooka
Dyskryminacja, bardzo pragnęła mieć chociażby jednego przyjaciela. W sekrecie
przed matką i siostrami zakradała się na bale maskowe, ale gdy tylko znalazła
się w pobliżu dwóch osób, zaczynała się kłótnia. Pragnienie młodej osóbki
zostało zauważone przez jej matkę chrzestną – Dobroć. Gdy pewnej nocy wracała
do domu po kolejnej kłótni o wyznania religijne, Pani Wszystkich Ludzi pod
pretekstem spaceru zachęciła siostrzenicę do rozmowy:
- Widzę, że często uczestniczysz
w balach. Wiem, jakie jest twoje marzenie i mogę pomóc ci je spełnić, pod
warunkiem, że wypełnisz wszystkie moje polecenia.
Dyskryminacja nie mogła powstrzymać okrzyku radości.
-
Wszystko, moja Pani, wszystko.
- Za
każdym razem, gdy wzniecisz kłótnię, spróbuj zakończyć ją kompromisem. To jest
twoje pierwsze zadanie z trzech.
Dziewczyna ogarnięta niepohamowaną energią i pełna motywacji
ruszyła do działania już następnej nocy. Nie było to łatwe, lecz po trzynastej
próbie udało jej się wytoczyć argumenty, po których nie sposób było kontynuować
sprzeczkę. I tak właśnie Dyskryminacja przeszła pierwszą lekcję – argumentację.
Następną było radzenie sobie w trudnych sytuacjach, np. gdy sprzeczek jest nie
jedna, a pięć, w dodatku w dwóch dyskryminowane zostały kobiety. Dyskryminacja
postanowiła poczekać, aż awantury ucichną. Dobroć doceniła jej cierpliwość oraz
spokój, które była jedynym wyjściem z takiej sytuacji. W końcu ludzie przestali
zwracać na nią uwagę i bawili się do rana. Ostatnią próbą była konfrontacja z
rodziną. Siostry szydziły z niej. Już wiedziała, co oznacza jej imię. Ból i
smutek. Nie wiedziała, że kierowała nimi zazdrość. Matka popatrzyła na nią swoimi
pustymi oczami. Jako jedyna milczała.
Dobroć nie mogła nic poradzić.
Było jej przykro, że cały wysiłek ulubienicy poszedł na marne. Jednak po
niedługim czasie zjawiły się u niej pozostałe siostrzenice z prośbą o pomoc.
Pani Wszystkich Ludzi zgodziła się i postawiła przed nimi te same warunki.
Jednak starsze siostry Dyskryminacji nie miały dość wiary i nadziei w sobie,
aby je przejść. Wracając od ciotki, zastanawiały się, w jaki sposób
Dyskryminacji udało się przejść te próby. Wtedy przyrzekły sobie, że nigdy nie
zaakceptują wyboru siostry. Jednak to
nie one miały zaaprobować jej decyzję, lecz Złość. Kobieta nie mogła się
pogodzić z tym, że jej córka odziedziczyła pozytywny charakter po swoim ojcu –
Honorze. Jednak po długiej rozmowie z siostrą Dobrocią postanowiła dać
Dyskryminacji wolną rękę. Dziewczyna zmieniła imię na Tolerancja i przyrzekła
chronić poglądów, wyznań i kultur. A jaki był jej sekret? Nie tylko wiara i
nadzieja, a upór w dążeniu do celu. Jej siostrami nie kierowało nic oprócz
zazdrości.
Tak
więc jedyną przeszkodą do zmieniania siebie są nasze przywary i przyzwyczajenia,
które trudno przekształcić, zwłaszcza jeśli są negatywne.
Barbara Dembkowska

Komentarze
Prześlij komentarz