Co łączy Holmesa i pomarańcze?
Kto czytał mój wpis o planach i przygotowaniach na dzisiejszą lekcję (wpis TUTAJ ), ten zna odpowiedź na postawione pytanie. Obiecałam zamieścić relację z lekcji, co niezwłocznie czynię. Salę lekcyjną podzieliłam na 3 małe stanowiska oraz wydzieliłam stół główny. Zadania wstępne wydrukowałam i pocięłam na paseczki. Przy wejściu do klasy uczniowie losowali karteczkę i zasiadali przy stoliku oznakowanym numerem zadania. W ten sposób utworzyłam grupy zadaniowe. Zgodnie z moją instrukcją uczniowie wykonywali zadania podczas odtwarzania piosenki (Piosenka bardzo się podobała :). Po wysłuchaniu utworu muzycznego sprawozdawca grupy prezentował wyniki pracy. Jeśli była taka potrzeba, to dopowiadaliśmy, wyjaśnialiśmy, poprawialiśmy błędy. Słuchaliśmy się z nieukrywanym zainteresowaniem. Po zaprezentowaniu pracy zespołów usiedliśmy do wspólnego stolika. Umówiliśmy się na głośne czytanie według wskazówek zegara, zmi...