poniedziałek, 9 listopada 2015

Z pierwszej ręki otrzymuję namiastkę świata cygańskiego

"Ptak umarłych" to wspomnienia twórcy cygańskiego zespołu Terno, pisarza, kompozytora, muzyka, instrumentalisty. Dotyczą dzieciństwa autora spędzonego na południowo-wschodnich kresach Rzeczypospolitej, na styku kultur polskiej, ukraińskiej i cygańskiej. 




Czytając rozdział, "Babulka" dowiedziałam się, że Cyganie nie biorą ślubu tak, jak my; Polacy. Cygańskim zwyczajem jest ucieczka kobiety z mężczyzną i spędzenie razem nocy.W rozdziale ,, Babulka " była mowa o kobiecie, która była nieposłuszna. Nie chciała słuchać rodziców. Mówiła, że ona będzie decydować o swoim życiu i męża wybierze sobie sama. Kiedy wyszła za mąż, wszyscy myśleli, że nie wróci, lecz po niedługim czasie małżeństwo rozpadło się. Później straciła kontrolę nad sobą. Miała kilka mężów, z którymi rozwodziła się. Od czasu do czasu przyjeżdżał Polak, który handlował z Cyganami.
Któregoś dnia Babulka nie wróciła do domu na noc. Wszyscy martwili się o nią. Rozpoczęli poszukiwania i dowiedzieli się, że Babulkę porwał zakochany w niej Polak. Jej ojciec bardzo się zdenerwował. Babulka nie wróciła już do domu. W czasie wojny została zamordowana.Czytając tekst, miałam mieszane uczucia. Nie podobało mi się to, że Babulka była nieposłuszna rodzicom, bo byłam przekonana, że później może mieć problemy. Jednak, gdy przeczytałam, że wreszcie po nieudanych małżeństwach porwał ją zakochany w niej Polak, cieszyłam się, że udało jej ułożyć sobie życie. Na koniec zrobiło mi się przykro, gdy dowiedziałam się, że została zamordowana podczas wojny.
Karolina Rejniak
Dzięki lekturze rozdziału,,Leśne zabawki'' dowiedziałam się, czym bawiły się dzieci romskie.


Narrator wspomina, że dwuletniemu Staszkowi zrobił dużo żołnierzyków z grubej kory sosnowej i żołędzi. Pewnego razu ojciec nakrzyczał na niego za to, że zrobił z młodej kory łozy, gdyż gwizdający Staszek mógł na nich sprowadzić biedę. Zabawiali go, żeby tylko nie zaczął sylabować, gdyż Niemcy zrobiliby obławę. Sześcioletniej Adeli mama zrobiła lalki z szyszek i kory sosnowej. Adam był o dwa lata starszy od Adeli. Całymi godzinami bawił się wózkiem na płozach z leszczyny, który narrator zrobił wraz z ojcem. Tylko cygańskie dzieci umiały zrobić takie leśne zabawki. Pod koniec lutego 1944 roku wszyscy mieli przydzielone zadania. Przez siedem miesięcy narrator opiekował się Adamem, 12-letnią Tańką Adelą, a mama Staszkiem. Cały czas zwracali się do siebie szeptem, więc zapomnieli, jak się głośno mówi lub woła.Ten fragment udowadnia nam, jak ciężkie życie mieli cyganie.
Klaudia Kreczmer
       
        „Polowanie na węgiel”


 Akcja rozdziału ma miejsce w Kozowie, zimą z roku 1939 na 1940. Bohaterowie szukali tam miejsca, by przezimować.  Nie było czym palić w piecu, więc w całym mieszkaniu panował chłód. Żydzi ostrzegali Cyganów,  by uciekali z miasta przed Niemcami. Grupy Żydów nocą czaiły się na pociągi przewożące węgiel. Kiedy była okazja, wskakiwały na wagony i zrzucały bryły węgla. Był to sposób na ogrzanie domu. Raz, kiedy ojciec poszedł na polowanie na węgiel, nie udało mu się go zdobyć. Gdy wskakiwał, wartownik kopnął go w twarz. Przeżył, lecz przez kilka dni musiał leżeć w łóżku przez obrażenia jakich doświadczył. Wraz z nadejściem wiosny Cyganie musieli uciekać przed Niemcami. Po wyborze między Wołyniem a Włodzimierzem, ostatecznie wszyscy udali się do Władysławówki.
Jagoda Szymczyk  

Dębicki opisuje przeżycia własne i swoich najbliższych.
 Na świat patrzy oczyma dziecka. Część wydarzeń autor oparł na przekazach członków swojej rodziny oraz przyjaciół, gdyż w momencie wybuchu wojny miał zaledwie cztery lata. 

Cyganie są wśród nas. Ich kultura jest na tyle  różna od naszej, że nie zadajemy sobie trudu, aby ją poznać. Ponadto wielkie znaczenie   grają uprzedzenia  i hermetyczność cygańskiego świata.

Licencja Creative Commons



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz