wtorek, 1 listopada 2016

My podczas Światowego Dnia Godności cz.2

My podczas Światowego Dnia Godności cz.1 WSZYSCY INSTNIEJEMY W SIECI

Utworzoną sieć pozostawiliśmy na środku, a sami zasiedliśmy w kole. 

Uczniowie dzielili się wrażeniami. Opisywali swoje odczucia. Jeden z chłopców wyjątkowo długo siedział, bo z żadnym z twierdzeń się nie zgadzał i nie mógł się połączyć z innymi uczestnikami warsztatów. 

Wspominał o tym, że czuł się inny, odtrącony, wyrzucony poza nawias klasy. Pozostali nie interesowali się jego sytuacją, bo byli zaabsorbowani swoimi połączeniami. 

Zgodnie stwierdzili, że wiele się o sobie wzajemnie dowiedzieli. Zadanie więc sprzyjało także integracji klasy.

Wnioski: Każdy z nas jest częścią większej całości. Wszystko, co robimy, ma wpływ na innych i odwrotnie. Ruch jednej osoby wpływa na drugą osobę.

Następnie rozmawialiśmy o hejcie. Gimnazjaliści podali swoje skojarzenia z hejtem, opisali swoje doświadczenia, określili motywy stosowania hejtu, podali motywy osób, które hejtują. Odważniejsi przyznali się, że sami kogoś obrazili lub byli ofiarami mowy nienawiści.

 

Potem indywidualnie redagowaliśmy przeprosiny w formie listu do osoby, którą obraziliśmy.  Towarzyszyło tej czynności skupienie. Nieliczni zdecydowali się na głośne odczytanie listu. 

 

Warsztaty pomogły uczniom dostrzec hejt także we własnych wypowiedziach. Zauważyli, że krytyka może być także mową nienawiści, jeśli obraża innych, wyraża pogardę, ma wydźwięk negatywny.  Uświadomiły, że warto przepraszać, jeśli się naruszyło godność drugiego człowieka.

Licencja Creative Commons 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz