czwartek, 21 marca 2019

Już czekamy na Wielkanoc- niespodziewane zastępstwo w świetlicy szkolnej

Świetlica to magiczne miejsce w szkole, w którym nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się grupa uczniów. Z tego powodu trzeba mieć zawsze w zanadrzu pomysł na niespodziewane zastępstwo.

Tym razem gościłam w swoim mini królestwie grupę uczniów z klasy czwartej. Dzieci tych nie znam, nie uczę, czasem mijam się z nimi na korytarzu szkolnym.

Zależało mi na tym, aby pobyt w świetlicy był dla nich zarówno atrakcyjny, jak i pożyteczny. Zaproponowałam pracę w losowo przydzielonych grupach.

Nie myślcie, że mój pomysł został entuzjastycznie przyjęty. Po pierwsze, nie pozwoliłam samodzielnie dobierać się w grupy. Po drugie, usłyszałam, że nie lubią kolorować/ malować. Po trzecie, kazałam schować telefony, napoje i inne produkty spożywcze. Na dodatek zakomunikowałam, że to jest lekcja.



Początkowy opór pokonywałam stopniowo. Zadanie zainteresowało uczniów. Spodobały się im świąteczne jajka. Poza tym nie ma to jak posiadanie własnych (nauczycielskich) materiałów- kartek, kredek, farbek, nożyczek itp. Nie ma wówczas wymówek, że nie można wykonać zadania.

Uczyliśmy się współpracować ze sobą, dzielić obowiązkami, wspólnie podejmować decyzje. 
Nie było to łatwe zadanie.

Postawiłam na rozwój kompetencji społecznych, które obejmują zdolność do konstruktywnego porozumiewania się, wykazywania się tolerancją, wyrażania i rozumienia różnych punktów widzenia, negocjowania połączonego ze zdolnością tworzenia klimatu zaufania, a także na zdolność do empatii.

Położyłam nacisk na inicjatywę i przedsiębiorczość uczniów. Obserwowałam zdolność  młodych ludzi do wcielania pomysłów w czyn. Chwaliłam kreatywność, innowacyjność i podejmowanie ryzyka, a także zdolność do planowania przedsięwzięć i dążenie do realizacji zamierzonych celów. 


Przy okazji  doskonaliliśmy umiejętność porozumiewania się w mowie  w różnych sytuacjach komunikacyjnych. Ja obserwowałam sposób porozumiewania się uczniów i przystosowywania go do wymogów sytuacji. Reagowałam, kiedy była taka konieczność.
Presja czasu miała wpływ na staranność wykonanych zadań. Ale czy to jest najistotniejsze?
Prace uczniów zostały przez nich wyeksponowane w świetlicy i przypominają o zbliżającej się Wielkanocy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz