Nastrojowe czytanie ballad Mickiewicza
Nie wiem, jakie są Wasze doświadczenia w kwestii czytania przez uczniów zadanych do domu tekstów. Moje spostrzeżenia są takie, że jedynie nieliczni traktują czytanie jako pracę domową. Ambitniejsza grupa przeczyta tekst przed lekcją. Większość nie zada sobie trudu, aby dowiedzieć się od rówieśników, o czym był tekst.
Z tego powodu praktykuję na lekcjach głośne czytanie.
Tym razem czytaliśmy ballady Adama Mickiewicza. Na lekcji poprzedniej poznaliśmy balladę "Świteź" i skoncentrowaliśmy się na cechach ballady. Dowodziliśmy, że omawiany utwór jest balladą.
Na kolejne zajęcia przyniosłam publikacje, w których znalazły się sztandarowe ballady.
Na kolejne zajęcia przyniosłam publikacje, w których znalazły się sztandarowe ballady.
Przemeblowaliśmy salę i zabraliśmy się do działania. Stworzyliśmy dwa okręgi.
Środkowy okręg tworzyli Ci, którzy czytali tekst głośno, zewnętrzny - słuchający i wykonujący zadania. Oni nie mieli tekstu przed sobą. Koncentrowali się na tym, co słyszeli.
Środkowy okręg tworzyli Ci, którzy czytali tekst głośno, zewnętrzny - słuchający i wykonujący zadania. Oni nie mieli tekstu przed sobą. Koncentrowali się na tym, co słyszeli.
Wspólnie przeczytaliśmy i przeanalizowaliśmy dwie ballady: "Lilie" i "Świtezianka".
Słuchający na bieżąco notowali. Do każdej ballady przydzieliłam trzy inne zadania. Uczniowie wypisywali szczegółowo: miejsce akcji, czas akcji, bohaterów i zaobserwowane cechy charaktery, problematykę utworu, określali, kto był winien i jaka kara go spotkała. Podczas sprawdzania/ odczytywania notatek czytający włączali się w celu uzupełnienia informacji.
Na zakończenie każdy uczeń dokonywał wyboru jednej ballady spośród poznanych i uzasadniał swoją decyzję.

Było klimatycznie. Czytający wciągali się w czytanie, zapominając o pozostałych. Wszyscy pracowali, a czas minął niezwykle szybko.
Gratulacje! Wspaniała lekcja.
OdpowiedzUsuńCiekawy pomysł. Myślę ,że wykorzystam, choć jeszcze nie wiem, czy akurat do ballad😊. Gratuluję
OdpowiedzUsuń