sobota, 21 stycznia 2017

Nie lubię poezji, bo...jej nie znam

Moi uczniowie twierdzą, że nie lubią poezji. Na pytanie o przyczynę często nie potrafią jej podać. Dlaczego? Bo jej nie znają, nie czytają, powtarzają zasłyszane opinie... A skąd wiedzą, że lubią np. zupę pomidorową? Bo ją kosztowali, znają jej smak, mama często ją gotuje.

Jak więc odczarować poezję? Po prostu stworzyć uczniom możliwość posmakowania jej.

Mój pierwszy pomysł to  wspólne czytanie  i słuchanie polskiej poezji.


Dzień Głośnego Czytania utworów poetyckich autorstwa Wisławy Szymborskiej lub Czesława Miłosza już za nami.
Wybieraliśmy tylko jeden utwór. Dbaliśmy o szczegóły, np. rekwizyty, dobiegające dźwięki, scenografię. Interpretowaliśmy go głosowo. Przynosiliśmy ze sobą (do wyboru) zdjęcie własnego autorstwa lub z sieci, ale na wolnych licencjach bądź wycinek z czasopisma, który koresponduje z odczytanym tekstem literackim. Niektórzy wykonali własnoręczne rysunki.
Uzasadnialiśmy swój wybór, posługując się terminologią dotyczącą m. in. środków stylistycznych, rodzajów literackich.

Samodzielny wybór tekstu sprawił, że każdy uczeń przed decyzją przeczytał kilka wierszy. Zastanowił się nad przesłaniem i przeanalizował budowę. Ponadto przekaz wsparł materiałem obrazkowym, potwierdzając rozumienie utworu. 
Uczniowie posmakowali, ale do zasmakowania w poezji jeszcze daleka droga.
Dlatego ciąg dalszy nastąpi.
Licencja Creative Commons 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz