piątek, 7 kwietnia 2017

W podziękowaniu nauczycielom- ZŁOTY WSKAŹNIK



ZŁOTY WSKAŹNIK


SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA 
Z OKAZJI WRĘCZENIA LISTÓW GRATULACYJNYCH



Występują:
§  Przewodniczący SU
§  Luzak
§  Nauczycielka, opiekun SU
§  Michał Szarpidrut
§  Julia Kapulet
§  Chuck Norris |woźny szkolny|
§  Psycholog szkolny
§  N-l wych. fiz.
§  Właścicielka sklepiku
§  Antonio Pędziwiatr
§  Matylda Bucerewicz
§  Lucyna Modna
§  Jadwiga Kręcipięta
§  Lutek Bajdała
§  Dyrektor Alfred Opętaniec
§  Klementyna Kochanowska
§  Siostry Dody Elektrody


Przewodniczący SU (wchodzi na salę, staje przy mównicy, sympatycznym głosem wita się z publicznością): Dobry wieczór, Panie i Panowie, oto ja, przewodniczący Samorządu Uczniowskiego we własnej osobie.
Luzak (uczeń siedzący wśród publiczności, mówi znudzony):  Co za bzdury! Będą nudy! (lekceważąco macha ręką)
Nauczycielka, opiekun SU (serdecznie) : Witamy i zapraszamy (patrzy na publiczność, a następnie na przewodniczącego Samorządu. Naszą galę „ZŁOTY WSKAŹNIK” zaczynamy.
Publiczność (osoby biorące udział w przedstawieniu, siedzące wśród publiczności, biją brawo lub następuje odtworzenie „braw” z płyty): Brawo! Brawo! (klaszcze i wykrzykuje)

(Zapada cisza. Nagle na scenę wpada zespół „Ich Dwoje”. Rozgląda się wokół. Rozdaje autografy. Fotoreporterzy robią zdjęcia)

Piosenka na melodię „A wszystko to, bo Ciebie kocham”:

Czy wiesz, moja szkoło, jak ciebie mi brak,
czy czujesz to co ja, gdy jestem sam?
Jestem uzależniony jak narkoman też,
kto jest temu winien wiesz.

Nie ma takich prostych słów
co oddadzą to, co boli mnie...
przeczucie mam, że jestem chory już
i że to ty zabijasz mnie.

Ref: A wszystko to, bo Ciebie kocham
I nie wiem, jak bez Ciebie mógłbym żyć.
Chodź, pokażę ci, czym moja miłość jest.
Przez ciebie dogryzam się

Luzak (siedzący wśród publiczności): Ja osobiście wolę techno (z pogardą, po chwili dodaje) Nawet w Sopocie grają lepiej.
Michał Szarpidrut (lider zespołu, przerywając nagle śpiew): Dostałem chrypki. Śpiewać nie mogę.
Julia Kapulet (członkini zespołu, schodząc ze sceny): O mój Romeo (mówi do Michała Sz.), kupię Ci rafaello.
Luzak: Co za lipa! Myślałem, że lepsza będzie ta ekipa.
Przewodniczący SU (dostojnie): Drodzy Goście! Szanowni nauczyciele! Koleżanki i koledzy! Stajemy się świadkiem narodzin nowej świeckiej tradycji.
N-lka, opiekun SU (dostojnie): Za chwilę bowiem uczestniczyć będziemy w ważnym wydarzeniu. Jest to podsumowanie półrocznego plebiscytu uczniów Gimnazjum Publicznego im. A. Fiedlera w Dębnie na ulubionych nauczycieli i pracowników szkoły w następujących kategoriach:
( kategorie wymieniają na zmianę przewodniczący SU i opiekun SU)
1.Najciekawsze obuwie zamienne, tudzież kochane papucie,
2.Najlepszy kostium i charakteryzacja- czytaj: ucieleśnienie elegancji,
3.Najlepsze scenariusze lekcji, czyli z kim nigdy się nie nudzimy,
4.Najlepsze dowcipy, czyli z kim najczęściej się śmiejemy,
5.Całokształt twórczości, czyli kogo kochamy najbardziej,
6.Największe serce, czyli kto nas kocha najbardziej oraz
7.Najskuteczniejsze dyżury- czytaj: postrach korytarzy.
Przewodniczący SU: A właśnie (zwraca się do n-lki), nazwa nagrody kojarzy się z amerykańskimi nagrodami Akademii Filmowej- z Oscarami.
Nauczycielka: Tak. Tylko nazwa naszej statuetki pochodzi od…od…od…
Przewodniczący SU (przerywa n-lce): Już wiem! Od pracy nauczyciela w dużej szkole, czyli od wskazywania właściwej drogi postępowania w życiu, kierunku dalszego rozwoju uczniów - ZŁOTY WSKAŹNIK. (mówi z dumą)
N-lka (potakując): No cóż, można i tak.
Przewodniczący SU (zwraca się w kierunku publiczności):  Drodzy goście! Pracownicy nominowani do otrzymania nagrody! Czy znane są wam zasady przyznawania ZŁOTYCH WSKAŹNIKÓW?
Chuck Norris |woźny szkolny| (podchodzi do mikrofonu): No to tak. (wylicza, pokazując palcami). Naprawiłem drzwi wejściowe. Wyremontowałem salę. Czy zatem zasługuję na ZŁOTY WSKAŹNIK?
N-lka (zafascynowanie): Jasne, że tak.
(woźny otrzymuje wskaźnik od hostessy.Publiczność ze wzruszeniem bije brawo. Do mikrofonu podchodzi nauczycielka będąca psychologiem szkolnym)
Psycholog szkolny (dumny ze swoich zasług): Nauczyłam Jasia, jak się podrywa dziewczyny. Czy to wystarczy?
Przewodniczący SU (zafascynowany): Jasne, że tak!
(Bierze statuetkę. Podaje p. psycholog.Do mikrofonu podchodzi n-l wf-u.)
N-l wych. fiz. (z namysłem): Ja… wybiłem z głowy małemu Krzysiowi wybudowanie wytwórni piwa, więc przerzucił się na narty. Czy mnie też nagroda się należy? (pyta z narastającym zainteresowaniem)
N-lka, opiekun SU (z entuzjazmem): Ależ owszem, ależ tak. (Gratuluje otrzymania nagrody. Podaje statuetkę)
(Wchodzi na scenę właścicielka sklepiku gimnazjum)
Właścicielka sklepiku (pełna podziwu dla samej siebie): Drodzy goście! … i wy, sympatyczni prowadzący, zebrałam pieniądze, które wydałam na roczną dostawę pomarańczy do szkolnego sklepiku,
Luzak (Z publiczności. Mówi z ironią): W naszym szkolnym sklepiku nigdy nie było pomarańczy (he, he)
(zawstydzona właścicielka sklepu odchodzi. Wbiegając, potrąca ją Antonio Pędziwiatr)        
A. Pędziwiatr (zdyszany): A ja plułem papierkami w nauczycieli. (prowadzący patrzą po sobie zaskoczeni).
Luzak (siedzący wśród publiczności): Ale plama!
Przewodniczący SU: Przykro mi bardzo. Ty możesz jedynie otrzymać rózgę, a nie ZŁOTY WSKAŹNIK. (dostaje delikatnie rózgą, którą wręczają mu prowadzący zamiast statuetki.Zawstydzony A .Pędziwiatr odchodzi na swoje miejsce)
N-lka,opiekun SU: Zanim na scenę zaprosimy zwycięzców w poszczególnych kategoriach, wysłuchamy przeboju najczęściej odtwarzanego podczas szkolnej dyskoteki w GISO w karnawale tego roku.
(na scenę wkracza duet seksownych nastolatek, tańczą przy krzesłach)


Według mnie dzisiejsza szkoła
wychowa tylko matoła.
Nauczyciele słabo uczą,
więcej ściemniają i marudzą.

Gdy zadania domowego nie odrobisz,
szybko pałę zarobisz / 2 razy

Refren: A ja kocham ją,
jaka by nie była ona,
a ja kocham ją,
jaka by nie była szkoła.

Według mnie dzisiejsza szkoła
wychowa tylko matoła.
Uczniów za dużo w klasach,
mało miejsca na korytarzach.

Szkoda, że ja tu nie rządzę,
dostawałbym za to pieniądze/ 2 razy
Refren…

Dożo przekleństw, mało wycieczek,
gdy spojrzysz na mnie, wybuchasz śmiechem.
Kumple się katują i dobrze się z tym czują.
Tak wygląda szkoła nasza.
Refren…

(Kłaniają się. Publiczność oklaskuje zespół)
Przewodniczący SU: Przechodzimy zatem do najważniejszego momentu, do wręczenia nagród. ,,Kapcie to najważniejsza rzecz na świecie, kapcie bo na nich nosisz brud i kurz/bez nich do szkoły nie wejdziesz, więc łapcie na nogi prędko włóż i już". Złoty wskaźnik otrzymuje (przez chwilę trzyma publiczność w napięciu) Matylda Bucerewicz.
(Słychać fanfary. Wchodzi kobieta w papciach. Odbiera nagrodę)
Matylda Bucerewicz (zaskoczona, ale bardzo szczęśliwa): Naprawdę nie wiem, nie wiem, co powiedzieć .Dziękuję mojej babci za to, że kupiła mi  różowe bambosze na moje 40-ste urodziny. Kocham Cię.
(odchodzi ze ,,statuetką" w dłoniach. Ponownie rozlegają się brawa)
 Nauczycielka, opiekun SU: Kolejna kategoria to ,,Najciekawszy kostium i charakteryzacja". Kto spośród ponad 60 niebanalnych nauczycieli zawsze rozsiewał wokół siebie aurę paryskich pokazów mody?
....Złoty wskaźnik 2008 w tej kategorii otrzymuje Lucyna Modna (N-lka odbiera nagrodę. Podchodzi do mikrofonu, by podziękować. Słychać fanfary)
Lucyna Modna (rozsyłając całusy):Jestem bardzo szczęśliwa, że kapituła ,,Złotego wskaźnika" dostrzegła, że ,,zdolna jestem niesłychanie, najśliczniejsze mam ubranie". Obiecuję, że nie będę ustawać w swoich  dążeniach, by być zawsze trendy. (Głośno śmieje się. Całuje ,,złoty wskaźnik" i odchodzi)
Przewodniczący SU: Kategoria ,,Najlepszy scenariusz lekcji" to wyzwanie dla nauczycieli. Sztuką jest tak prowadzić lekcje, by końcowy dzwonek nie pełnił jednocześnie funkcji budzika. Czyżby to jednak była nagroda dla tych, którzy mówią najgłośniej?..(przerywa)
Złoty wskaźnik 2008 należy od tej chwili do Jadwigi Kręcipięty.
Jadwiga Kręcipięta (przesadnie gestykuluje, zachowuje się nerwowo): Dziękuję bardzo. Ja sama mam ADHD, więc wiem, co zrobić, by żaden uczeń nie nudził się na moich zajęciach. Prawda?
(zwraca się do luzaka, siedzącego na widowni. Podchodzi do prowadzącego, prawie wyrywa mu nagrodę i odchodzi)
N-lka ,opiekun SU: ,,Śmiech jest lekarstwem duszy" - jak mawiali wschodni mędrcy. Kto najczęściej na lekcjach leczył nasze dusze…?(przerywa)
W kategorii ,,Najlepsze dowcipy" nagrodę otrzymuje Lutek Bajdała (wstaje mężczyzna, poprawia krawat. Podchodzi do mikrofonu. Fanfary.)
Lutek Bajdała: Jestem wdzięczny szanownej Kapitule. Myślę jednak, że na tę nagrodę nie zasługuję. Przecież od dawna wiadomo, że ,,Śmiech to zdrowie, a ,,dobry żart tynfa wart".(Odchodząc śpiewa refren piosenki Dody)

,,Więc nie martw się,
Uśmiechnij się.
Nie jest tak źle,
Problemy są,
lecz zdrowie masz,
by rozwiązać je"

Przewodniczący SU: Kolejna kategoria dotyczy nauczycieli, których kochamy najbardziej - ze wszystkich (dodaje po chwili namysłu).
Tegoroczny ,,Złoty wskaźnik" staje się własnością Klementyny Kochanowskiej, która razem ze mną prowadzi dzisiejszą galę.(Podaje rękę) Gratuluję Pani. (całuje ją w rękę)
Klementyna Kochanowska, opiekun SU (zaskoczona):Dziękuję tym wszystkim, którzy we mnie wierzyli. W sposób szczególny dziękuję mojemu mężowi i moim dzieciom, że rozumieją, iż w moim sercu jest miejsce i dla nich, i dla wszystkich moich uczniów.
(podchodzi do luzaka i mówi do niego, głaszcząc go po głowie):Dla Ciebie też kochanie!(wychodzi po otrzymaniu nagrody)
Przewodniczący SU: Postanowiliśmy, że ,,Złoty wskaźnik" za całokształt twórczości to nagroda dla naszych ulubionych nauczycieli. Wydaje mi się, że mają oni najlepszy kontakt z uczniami, bo umieją nie tylko mówić, lecz także słuchać.
Luzak (z publiczności przerywa prowadzącemu): Nawet dla mnie! 2x
Przewodniczący SU: Nagrodę w tej kategorii szanowna kapituła przyznała dyrektorowi szkoły Alfredowi Opętańcowi. Prosimy pana do nas.
(Wchodzi dyrektor, zapina marynarkę ,odbiera statuetkę. Słychać fanfary)
Alfred Opętaniec: Naprawdę… naprawdę… nie wiem (duka)
,, Co ja robię tu
Co ty tutaj robisz?"
(pytają inni nagrodzeni. Dyrektor odpowiada)
,,ęłęóW Pacanowie kozy kują,
więc Matołek, mądra głowa,
błąka się po całym świecie,
aby dojść do Pacanowa.
Właśnie nową zaczął
nową drogę, ja mu ją wskaże"
( muzyka z bajki o Koziołku Matołku, w tym rytmie dyrektor wybiega z gali)
Opiekun SU: Drodzy uczniowie! Na pewno żywe są jeszcze w waszej pamięci chwile, kiedy przechadzając się korytarzami szkoły, usłyszeliście bezlitosny głos Anioła Stróża-nauczyciela na dyżurze. O co najczęściej pytał?...A jakże...O mundurek, o identyfikator. Kanapka stawała Wam w gardle, a słodkie uczucie swobody odeszło w zapomnienie.
W kategorii ,,Najskuteczniej pełniony dyżur „Złoty wskaźnik 2008 otrzymuje Aniela Surowy. Zapraszamy panią po odbiór nagrody (Brawa, fanfary)
Aniela Surowy (staje na baczność, mówi tonem nieznoszącym sprzeciwu):
Cieszę się, że w końcu ktoś dostrzegł moje starania.( gość naśladuje ton głosu dowódcy wojskowego)
Raz, dwa, trzy... Dlaczego mundurka nie nosisz ty?
(pyta Luzaka, a ten wzrusza ramionami. Następnie patrzy na przewodniczącego samorządu uczniowskiego, który natychmiast przypina sobie do marynarki identyfikator. Bierze wskaźnik i odmaszerowuje).
Przewodniczący SU: Prosimy wszystkich nagrodzonych do nas (wychodzą na środek) Oto czas dla fotoreporterów (są  fotografowani) Nagrodźmy ich gromkimi brawami (rozlegają się oklaski).
Opiekun SU: Zanim jednak się rozejdziemy do domów, wysłuchajmy ulubionego utworu gimnazjalistów. Przed państwem...
Siostry Dody Elektrody (Brawa)
( Śpiewają utwór na melodię piosenki Dody)
    
Mówią mi, tak ma być,
możesz mieć wszyściutko,bo
fajna dżaga z Ciebie jest.
Ale ja jedno chcę
i nikt nie zrozumie, że
dla mnie liczy szkoła się.

Mówią mi, pała jest,
ale ja nie poddam się,
będę walczyć, bo tak chcę.
Ale to nie mój świat,
ja szósteczki chcę od tak,
na to trzeba uczyć się.

Więc mogę męczyć
i się zadręczyć,lecz…

Refren
Chociaż świat, ludzie źli
My nie boimy się!
Tak! Szkoła jest the best!
Jest też coś, ja to wiem,
że nie boję życia się,
szkoła nauczyła mnie.

Mówią mi, olej to,
nie ucz się do kina idź,
przecież nie chcesz kujon być.
Mówię wam, tak ma być,
nie namówisz mnie za nic,
bo ja muszę w szkole być.

Szkoła to wrzaski,
 szkoła to słowa,
szkoła...aż mnie boli głowa,
jest za mała na ten jazz

Szkoła to zazdrość,
Szkoła to chwile,
dla młodości są motyle
i dla Boga jasne jest.

Szkoła mnie męczy,
Szkoła mnie dręczy, lecz…

Refren: Chociaż świat, ludzie źli…

Przewodniczący SU (uroczyście): My już żegnamy się z państwem... do przyszłego roku!
Luzak (ponownie przerywa prowadzącemu)
Ale lipa! Jak opowiem rodzicom, to pozwolą mi przedłużyć sobie o tydzień ferie zimowe. (wstaje i wychodzi)
Opiekun SU: Do widzenia (Prowadzący kłaniają się i odchodzą).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz