piątek, 7 października 2016

My w działaniu, czyli żywy plan zdarzeń

Ten pomysł  na aktywność na lekcji języka polskiego to strzał w dziesiątkę. Uczniowie nie siedzą w ławkach, pracują z lekturą, działają zespołowo i uczą się. 

Tym razem zajęcia z klasy przeniosłam na korytarz szkolny. Uczniowie byli tym pomysłem zachwyceni, choć trudno im było pracować, nie hałasując przy tym zbyt głośno.
Przestrzeń sprzyjała wykonaniu zadania, ale nie mogliśmy zapomnieć o tym, że obok w salach są inne lekcje.

Gimnazjaliści zostali podzieleni na dwa zespoły. Każda grupa otrzymała taki sam zestaw- plan zdarzeń "Przygód Odyseusza". Grupy miały ułożyć żywy plan wydarzeń, układając kartki w odpowiedniej kolejności. Ich ustawienie i odległość sprawiały, że nie widziały efektów pracy rywali.


Plany wydarzeń zostały uzgodnione, przedyskutowane i wielokrotnie przetasowane. Przez cały czas mogli korzystać z lektury. 
Z pewnością została powtórzona treść książki. Uczniowie mieli okazję wzmocnić łączące ich więzi, podzielić się obowiązkami i odpowiedzialnością.

Zależało mi na tym, aby grupa pomagała sobie wzajemnie, wymieniała się doświadczeniem, a jej członkowie uczyli się od siebie nawzajem. 

Z pewnością do tej formy pracy będę powracać.


"Powiedz mi, to zapomnę. Naucz mnie, to może zapamiętam. Zaangażuj mnie, to się nauczę.”
Benjamin Franklin

 Licencja Creative Commons

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz